Kaczyński o sytuacji w TK: Chodzi o to, żeby Trybunał chodził jak zegarek na ręku Tuska

Dodano:
Jarosław Kaczyński, prezes PiS Źródło: PAP / Radek Pietruszka
Prezes PiS Jarosław Kaczyński odniósł się do sytuacji wokół Trybunału Konstytucyjnego i Macieja Berka, wybranego przez Sejm na sędziego TK.

– Przecież Berek tam ma być po prostu dlatego, żeby to była przybudówka do dworu Tuska – powiedział Jarosław Kaczyński, odnosząc się do sytuacji w Trybunale Konstytucyjnym. Prezes PiS zarzucił rządzącym łamanie prawa i próbę zastraszenia protestujących. – Musi być demonstracja, musi być sprzeciw – podkreślił prezes PiS. – Jeśli ktoś taki ma być w Trybunale, to w oczywisty sposób jest wskazany na szefa, formalnego albo nieformalnego, bo to prezydent przecież decyduje, ale nieformalnego przynajmniej szefa, to wiadomo, o co chodzi – kontynuował.

– Chodzi właśnie o to, żeby Trybunał chodził, jak to się mówi, jak zegarek, ale zegarek na ręku Tuska – powiedział Kaczyński.

Kaczyński: Mamy do czynienia z łamaniem prawa

Prezes PiS wezwał również do udziału w demonstracji i sprzeciwu wobec działań obecnej władzy. – Musi być demonstracja, musi być sprzeciw. Mamy do czynienia z łamaniem prawa na wszystkie możliwe sposoby. Ale nie można temu ulec, trzeba po prostu atakować. A tym, którzy teraz opowiadają o resecie, bo są tacy, trzeba pokazać, na czym ten reset będzie polegał – mówił.

Kaczyński odniósł się także do działań służb wobec osób protestujących w związku z sytuacją w Trybunale Konstytucyjnym. – Chciałem tutaj przybyć choćby na chwilę, żeby po prostu ludzie wiedzieli, że to jest po to, żeby ich zastraszyć i żeby jutro tutaj przyjechali, bo to jest w tej chwili najważniejsze, żeby ta demonstracja wyszła – powiedział.

Prokurator i policja w siedzibie TK

Jednocześnie w piątek 16 października w siedzibie Trybunału Konstytucyjnego pojawił się prokurator Andrzej Piaseczny w asyście funkcjonariuszy policji oraz biegłego z zakresu informatyki śledczej. "Prokurator Andrzej Piaseczny wraz z funkcjonariuszami Policji przybył do siedziby Trybunału Konstytucyjnego i usiłuje dokonać przeszukania siedziby niezależnego organu władzy sądowniczej" – poinformował TK. Prezes Trybunału Bogdan Święczkowski zdecydował o dobrowolnym wydaniu żądanych dokumentów. Jednocześnie uznał, że działania prokuratury mają "charakter prowokacyjny" i "wyczerpują znamiona przestępstwa z art. 128 Kodeksu karnego". O sprawie poinformowano prezydenta Karola Nawrockiego.

Po zakończeniu czynności Prokuratura Krajowa przekazała, że zabezpieczono dokumenty i nagrania monitoringu związane z wydarzeniami z 14 października. Działania prowadzono na podstawie postanowienia o przeszukaniu z 15 października. Śledztwo dotyczy m.in. podejrzenia niedopełnienia obowiązków przez funkcjonariuszy publicznych w TK oraz uniemożliwiania wykonywania obowiązków osobom wybranym przez Sejm na stanowiska sędziów Trybunału.

Źródło: 300polityka.pl
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...